Witam Szanownych Czytelników :D
Przepraszam, że tak zaniedbałam bloga, ale na początku kwietnia mam egzaminy szóstoklasisty i nauka mnie pochłonęła... Chciałabym mieć świadectwo z paskiem na koniec roku, więc muszę się uczyć, uczyć i jeszcze raz: Uczyć!
Ale będę się starała co jakiś czas dodawać posty :)
Dziś napiszę króciutki przepis na ciastka dla koni.
Wyglądają mniej-więcej tak:
*Sama je robiłam , konie się nie otruły :D
No więc Wio :
Składniki:
☛ Pół szklanki tartych marchwi
☛ Pół szklanki otrębów
☛ Pół szklanki mąki
☛ Ćwierć szklanki wody
☛ Dwie szczypty soli
☛ Dwie szczypty cukru
☛ Pół łyżki oleju
Wykonanie:
Ciasto ostrożnie wymieszać, potem uformować kulki ( wielkością przybliżone do orzechów włoskich). Następnie takie kulki układamy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia, lub posmarowanej masłem.Pieczemy w piekarniku nagrzanym do 200 stopni C. przez około 25 minut ( aż zrobią się twarde i trochę brązowe) , można je wyjąć wcześniej.Przy układaniu je na blaszce; można je układać koło siebie, bo podczas pieczenia ciastka nie rosną.Z tych składników powinno Wam wyjść około 20 ciastek.
P.S. Znam jeszcze jeden taki przepis, na ciastka dla koni.Ukaże się w następnym poście :D
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz